W Holandii głosy liczone ręcznie, czyli dokąd zmierzasz Europo?

W Holandii po raz kolejny głosy będą liczone ręcznie. Dlaczego? Niderlandzi liczą każdy głos ręcznie, aby powstrzymać hakerów mających wpływ na wybory parlamentarne. Minister spraw wewnętrznych Ronald Plasterk ostrzega, że Rosja może być jednym z zewnętrznych aktorów próbujących wpłynąć na wyniki.

Rząd holenderski zdecydował się na ręczne oddawanie wszystkich głosów w następnych wyborach aby zastąpić swoje „wrażliwe” oprogramowanie liczące głosy. Cóż, Rosjanie udowodnili, że są obecnie mistrzami wojny hybrydowej i technologiczne. Może więc ruch Holendrów należy uznać za bardzo odpowiedzialny. Z drugiej strony, czy nie jest to kolejna już oznaka słabości krajów UE?

Rosyjscy hakerzy mogą manipulować wynikami?

Decyzja została podjęta ze względu na obawy, że hakerzy mogą mieć wpływ na wyborach, po zarzutach amerykańskiej agencji wywiadowczej, że Rosja włamała się do e-maili Demokratów, aby pomóc Donaldowi Trumpowi wybrać. Rosja naturalnie zaprzecza wszelkim oskarżeniom.

Agencje wywiadowcze ostrzegły, że trzy kluczowe wybory w Europie w tym roku w Holandii, Francji i Niemczech mogłyby być narażone na manipulowanie przez podmioty zewnętrzne.

W piśmie do holenderskiego parlamentu, minister spraw wewnętrznych Ronald Plasterk stwierdził, że „w ostatnich dniach stwierdzono, że luki w naszych systemach liczących głosy są tak duże, że wyniki mogą być manipulowane”.

Pan Plasterk powiedział także niderlandzkiemu nadawcy RTL, że ewentualne podmioty zewnętrzne mogące wpływać na głosowanie to Rosja. „Teraz istnieją powody by sądzić, że Rosjanie mogą być zainteresowani manipulacją wynikami wyborów, więc podczas następnych wyborów musimy polegać na starym piórrze i papierze” – powiedział.

Czy ręczne liczenie wydłuży czas oczekiwania na wyniki?

W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2012 r. było prawie 12,7 mln osób uprawnionych do głosowania. Pan Plasterk powiedział RTL, że liczba głosów nie powinna trwać dłużej niż zwykle, ponieważ komisje wyborcze będą publikować wstępne wyniki wieczorem, po zamknięciu ankiet.

Holenderskie media poinformowały, że oprogramowanie liczące może być nie tylko niebezpieczne, ale również przestarzałe. Oprogramowanie liczące ma być dystrybuowane przez CD-ROM do regionalnych centrów liczenia, gdzie jest konfigurowane na starych komputerach połączonych Internetem.

Komisja Wyborcza w Holandii powiedziała, że firma zajmująca się bezpieczeństwem komputerowym bada obecnie możliwe luki w zabezpieczeniach.

To już kolejne wybory w Holandii, w czasie których, ze względów bezpieczeństwa, głosy będą liczone ręcznie. Cóż, jak widać zmiany technologiczne wiążą się z nowymi ryzykami. Ryzykami, do których europejskie kraje wciąż nie są przygotowane. Nieporadność krajów UE na skomplikowaną sytuację międzynarodową robi się co raz bardziej niepokojąca.

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*