Nowe inwestycje Chin w Europie

Chiny, nazywane tez państwem środka. To jeden z najpotężniejszych inwestorów na świcie i na pewno jedna z czołowych gospodarek. Kwestią lat jest ich dominacja gospodarcza i zdetronizowanie USA. Chińczycy mają coraz ambitniejsze plany, chcą się rozwijać w wielu kierunkach. Jednym z celów jest oczywiście stary kontynent. Okazuje się, że na całym zamieszaniu zyskać może także Polska. Tutaj wiele jednak zależy od dobrej woli, a także zainteresowania i konkretnych czynów polskich polityków. Na razie nie jest z tym zbyt dobrze. Poza wielkimi słowami, nie dzieje się praktycznie nic.

rozpędzony chiński smok 

Nowe inwestycje Chin w Europie oparte są przede wszystkim o zakup firm i najlepiej rozwiniętych technologii – tutaj niestety nie stoi na zbyt wysokiej pozycji. Już teraz przedstawicielom państwa środka udało się odnieść kilka spektakularnych sukcesów. Należą do nich na pewno kupno szwedzkiej marki – Volvo, którą zna praktycznie każdy Europejczyk. Udało im się nabyć większościowe pakiety akcji dwóch europejskich stoczni. Greckiej w Pireusie i estońskiej w Kłajpedzie. W planach jest także utworzenie bezpośredniego połączenia kolejowego z Budapesztu do Belgradu – w tej chwili inwestycja jest jednak blokowana przez komisję europejską. 

nowy jedwabny szlak

Jednym z większych projektów promowanych przez Chiny jest powstanie nowego jedwabnego szlaku, który miałby połączyć ze sobą Chiny I Europę. projekt zakłada m.in powstania wielkiej centrali przeładunkowej (centrum logistyczne) położonej w europie środkowej. Nie trzeba oczywiście długo się zastanawiać żeby dojść do wniosku, że nasz kraj jest jednym z głównych pretendentów do tego projektu. Szlak oczywiście nie ma ograniczać się tylko i wyłącznie do połączeń lądowych. W jego ramach powinny powstać połączenia morskie i powietrzne. Ogólnie całe przedsięwzięcie ma kosztować setki miliardów dolarów i być przełomowym punktem w stosunkach gospodarczych wschodu i zachodu. 

co dalej 

Niewątpliwie nowy jedwabny szlak może spowodować ożywienie gospodarcze zarówno dla Europy jak i dla nas Polaków. Jesteśmy tutaj w bardzo dobrej pozycji, szczególnie pod względem geograficznym. Grzechem byłoby nie wykorzystanie tego faktu. Co jednak wyjdzie z całego zamieszania? czy uda nam się wykorzystać tą historyczną szansę? czy wreszcie wyjdziemy orbity wpływów amerykańskich, niemieckich i rosyjskich? Byłoby idealnie. W tej sytuacji jednak dużo zależy od aktywności polskiego rządu, polityków i prezydenta. Jeśli znowu skończy się na samych słowach, nie popartych czynami to może okazać się, że cała inwestycja przejdzie nam koło przysłowiowego nosa. A tego nikt by nie chciał,. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*